Wszystkie zwierzęta są równe…

Wiosna, ale śnieg leży. Znajoma podchodzi Doliną Chochołowską na nartach tourowych. Nastromienie takie, że narta powinna zjeżdżać do tyłu, a nie zjeżdża. Mijani turyści okazują niekłamany podziw.

Wtem jedna z pań zatrzymuje się i z triumfem oznajmia:
– Ja wiem! Ja wiem jak pani tu podchodzi! Pani ma PINGWINY!

Foki koleżanki odklejają się od nart w poczuciu winy.