Tak mi się bardzo zatęskniło za Suwalszczyzną…Chyba jest to pora, żeby zabrać rower i pojechać na stare śmieci. Trochę jak powrót do domu…
Ze zdjęć wynika, że ostatnio byłam tam w 2009, moim pierwszym kamperkiem. Część zdjęć to jeszcze skany z czasów, kiedy nie miałam cyfrówki.

Fajne są rodzinne wypady, a wiosenne wypady kamperem w skałki – najfajniejsze.
Można się powspinać, poasekurować, wleźć na skałkę, wypić kawę pod ścianą, poleżeć na kamieniu.

Kampera parkuje się w takich miejscach, że przyjdzie kiedyś na mnie taka droga, z której bez traktora nie wyjadę.
Ale warto, naprawdę warto.

621 km

siwa:

Za oknem minus jedenaście. W salonie piętnaście. W puchowym śpiworze strefa pełnego komfortu
#winter #Beskidy #zima #cold #morning #winter (w: Zapasiex)

Tym razem wyrypa bez kampera.
Może nawet uda się pojeździć na nartach.