Rzeczy, które robisz nie wiadomo po co…

Gdzieś idziesz i spotykasz zagubionych wędrowców…

image

W pustym teatrze w Pompejach sprawdzasz akustykę i siłę własnych płuc, recytując początek “Pamiętników o Wojnie Galijskiej Juliusza Cezara”, które znasz oczywiście dzięki Jackowi Kaczmarskiemu.

 Galia est omnis divisa in partes tres
Quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani
Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nostra Gali apelantur
image

Bierzesz udział w układzie choreograficznym na pompejańskim forum. YMCA, czy coś w tym rodzaju.

image

A na koniec wchodzisz do porzuconej amfory, pełnej pyłu wulkanicznego. I tak sobie stoisz. I jest ci trochę gorąco.

image

O Pompejach wiedziałam wszystko, jak miałam czternaście lat. Jak tu byłam pierwszy raz, żałowałam, że nie mam nielimitowanej ilości klatek na czarno-białej kliszy.
Dzisiaj zrobiłam setki zdjęć i dopieściłam moje wewnętrzne dziecko.

Daleko, z przygodami, ale po stokroć warto.
Pod koniec września temperatura odczuwalna jest akceptowalna.