Jak byłam młoda, to łupaliśmy tracki GPSa w tabliczkach glinianych i suszyli na słońcu

Z jeżdżeniem po Polsce nie jest tak źle, jak myślałam. Przy odrobinie wysiłku i po wykopkach na dysku z archiwami znalazłam resztę tracków z GPSa i obrys wakacji z lat 2007 i 2008, kiedy jeszcze nie kupiłam GPSa Nokii LD-3W, który pracowicie łączyłam bluetoothem z Nokią E50.

W Nokii E51 już był pełen wypas, bo dało się na nim zaistalować Sports Tracker, wersję na Symbiana (ktoś w ogóle pamięta taki system?).

Symbian służył wiernie, zapisałam na nim, (już na na Nokii E52) całe 10 tysięcy kilometrów po Norwegii. Jedną zabiłam (nokię, nie Norwegię), a druga służyła wiernie jeszcze dwa lata temu, kiedy zamieniłam ją na uczciwy, zapisujący trasy zegarek Suunto Ambit, model “Cebula większa od Twojego nadgarstka”. No, ale trzeba przyznać w nadgarstkach jestem nieco wątła.

Teraz mam limonkowy Suunto Ambit3 Vertical i nawet kot Gucio zaaprobował wybór.

siwa

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s