Bardzo dobrze się pakuję i nieco gorzej rozpakowuję.Przed Państwem bulion podróżny (z wakacji) i masło zimujące, które całą zimę spędziło w szczelnie zamkniętym pudełku w lodówce. Zdetonowaliśmy je ostrożnie, ale śmierdziało jak trochę zepsute masło, a nie jak masło, które w samotności, zimnie i ciemności spędziło ostatnie trzy miesiące.