Wodowskaz we Włodawie

Padało. Nie, nie padało. Lało. Prało żabami. Ryby unosiły się w powietrzu [1]. Żeby tradycji stało się za dość, bo rok temu w Zawichoście też lało, pojechaliśmy pod kolejny wodowskaz. Na Bugu we Włodawie niewątpliwie przybyło.

Wodowskaz jest ciekawy, kolejne poziomy ma nakręcone na schodkach. Poziom alarmowy oznaczony na czerwono, a poziom najwyższy dokręcony do budki na skarpie.

Niestety nie udało się koło wodowskazu zanocować, bo musielibyśmy zaparkować na tą tablicą i wymownym słupkiem.

Niby rozumiem, że granica z Białorusią przebiega głównym nurtem Bugu, ale okoliczności były takie, że główny nurt mógł się nieoczekiwanie przemieścić. A poza tym nie mam zaufania do rzek.

Starsznie słabego nagrania komunikatu meteorologicznego o stanie głównych rzek Polski można posłuchać na stronie Polskiego Radia. Jest pod koniec. Przy okazji słychać, jak w latach ’80 brzmiało radio…

Niestety nie ma informacji, jak tam ziemny zaazotowany…

[1] specjalna nagroda, dla osoby która pamięta w której książce dla dzieci była taka wilgoć, że ryby fruwały w powietrzy koło latarni.

 

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

2 myśli na temat “Wodowskaz we Włodawie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s