Dzielnemu kamperu sparszywiał front. Lata swoje ma, miał prawo. Zbierałam się ze dwa lata, żeby dotrzeć do jakiegoś warsztatu. W końcu się udało, metodą zróbcie go jak będziecie mieli czas. W tzw. międzyczasie dostawałam zdjęcia z postępu robót i informacje co się uda, a co nie.

Zaszpachlowali, wygładzili, polakierowali i dzisiaj odjechaliśmy Bobkiem świecącym się jak limuzyna.

Ostateczne wykonanie – BINOL z Wiązowny.

Dziękujemy. Mam wrażenie, że mam nowy samochód.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s