Zloty mnie trochę przerażają. Dużo ludzi, których częściowo znam z nicków na forum, którzy nie raz mi pomogli i nie raz doradzili, ale spotykać się z nimi twarzą w twarz jest trochę trudno. Przełamałam się i poturlałam na zlot forum Camperteam do Bałtowa.

Ponieważ mój bosman AJS, nie dał rady pojechać, a Bysiek profilaktycznie strzelił foszka, zaokrętowaliśmy byśkowego przyjaciela Bartka. AJS szydzi ze mnie telefonicznie, że wprawdzie straciłam bosmana, ale zyskałam dwa majtki. Ciężka jest dola kapitana, przyznam.

Na placu w Bałtowie stoi 120 kamperów. Wygląda to imponująco, a braci bliźniaków dzielnego kampera Bobka naliczyłam w jednym miejscu sześciu. Poza tym stoją tu także samobieżne hotele Hilton, ale bobków jest zdumiewająco dużo.

W promieniu stu metrów znajdują się specjaliści od wszystkiego, uruchamiam więc wszystkie możliwe instalacje, bo to jest doskonały moment, żeby coś się zepsuło, Używam kuchni, lodówki, uruchomiłam ciepłą wodę, korzystam z toalety na pokładzie.

Oczywiście wszystko działa. Chciało by się powiedzieć – jak nigdy.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s