Wyrypa 2017 za tydzień

Jeśli masz fajne rumuńskie doświadczenia, znasz miejsca w które powinniśmy zajrzeć — daj znać.
Jak masz niefajne doświadczenia — nie pisz ich, na Jowisza. 

Kupiliśmy atlas Bałkanów, mapy Fogaraszy i wszystkie dwa dostępne przewodniki wspinaczkowe po Rumunii. Jaram się na Transalpinę i Drogę Transogarską jak Savonarola w 1498.

Poza tym wiemy, gdzie jest lokalne centrum wspinaczkowe, które warto odwiedzić (w Braszowie).

Wiemy, że lokalna waluta to leia (księżniczaka, świeć Galaktyko nad jej duszą), kulka lodów to kupa, krem po goleniu krema dupa raz, a dupa masa cinci lei pierdata znaczy po obiedzie zgubiłem pięć lei. Kurs lei za to kształtuje się na poziomie 0,97 złotego, co upraszcza życie. Kupiłam rumuńską winietę, żeby się nie gimnastykować z omijaniem dróg płatnych, co w górzystych krajach zazwyczaj się nie opłaca.

Poza tym wiemy niewiele i mamy mało czasu, żeby się dowiedzieć. W kategorii „na przypale, albo wcale” ten wyjazd zapowiada się naprawdę nieźle.

Jeśli masz fajne rumuńskie doświadczenia, znasz miejsca w które powinniśmy zajrzeć — daj znać.

Jak masz niefajne doświadczenia — nie pisz ich, na Jowisza.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s