Parking wart mszy.

Bobek stoi pod kwitnacymi robiniami, mamy widok na jezioro, pole usiane makami i łan facelii. Robinia pachnie, facelia bzyczy milionerem pszczół.

Dzisiaj się dowiemy na ile użyteczne są duże parkingi pod kościołami.
Testujemy miejscowego proboszcza i ćwiczymy związki frazeologiczne: szczęść Boże, niech będzie pochwalony.
Udajemy, że mamy ślub koscielny, a ja usiłuję wyglądać możliwie oazowo.

Niech nam proboszcz z Bożym Ciałem, łaskawy będzie.
Trzymajcie kciuki.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s