To jest moja rodzona matka na naszej wyprawie maluchem w Europę AD 1991. 6.5 tys. kilometrów – Warszawa, Paryż, Rzym, Wiedeń.

Jeśli kogoś dziwi dlaczego jeżdżę na kamperowe tripy po 10.000 km, to to jest właśnie odpowiedź.

Dziękuję Ci matko, że realizowałaś moje najbardziej obłąkane pomysły odkąd pamiętam.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s