Dzisiaj

Cieknący Ford wysycha samotnie w garażu podziemnym. Gdyż coś spod niego wyciekło.
Muszę zatem wstać o 6:30, żeby zrobić awanturkę ekipie filmowej [1].
Wyjechać Pandą z bramy przestawiając ww. ekipę.
Pojechać Pandą do Wesołej po kampera, po drodze wyciągając pieniądze z czynnego bankomatu, nieokupowanego aktualnie przez parę staruszków. Poczekać 35 minut, gdyż pan Andrzej zrozumiał, że o 9 to ja ruszę z Żoliborza, gdy tymczasem ja zrozumiałam, że o 9 będę na placu. I nawet byłam.
Pojechać w dwa samochody na Mokotów, wjechać kamperem na korporacyjny parking (ja tylko na chwileczkę, cięcie, uśmiech numer 14, ten do szóstek), pochwalić się znajomym, wjechać nielegalnie Pandą do garażu podziemnego, zostawić w Pandzie służbowego laptopa. Sprawdzić czy mam kluczyki od Forda i Pandy.
Wrócić kamperem na Żoliborz, przestawić ekipę filmową, zaparkować, podpiąć elektryczność.
Wyciągnąć skuter przez furtkę (duży, niewygodny schodek), bo ekipa filmowa już zdążyła zastawić bramę. Spakować pokrowiec na skuter. Sprawdzić czy mam kluczyki od skutera, Pandy i Forda, a kluczyków od kampera nie, bo powinny zostać w domu. Na wszelki wypadek zabrać wszystkie dowody rejestracyjne.
Pojechać skuterem do pracy, wjechać do garażu podziemnego, zaparkować skuter, nie ruszając Forda. Sprawdzić, czy za szybę nielegalnie zaparkowanej Pandy ktoś już włożył kartkę z pogróżkami.
Pójść do pracy, zabierając z Pandy laptopa.
Nie zwariować, ze wszystkim zdążyć, przekazać, dopiąć, skończyć.
Wrócić Pandą na Żoliborz.
Spakować kampera część 4.

Serio nie mam pomysłu jakim cudem nie zgubiłam dzisiaj żadnych kluczyków, żadnego dowodu rejestracyjnego, żadnego telefonu i żadnego samochodu.

[1] oczywiście z 365 dni w roku, ze 100 dni (licząc z nawiązką) przez które parkuję samochód pod domem, akurat dzisiaj na moja malutką, wąziutką uliczkę, gdzie kamper czyni armagedon, musiało przyjechać i zaparkować siedem ciężarówek ekipy filmowej, kręcącej coś[2] u sąsiadów.

[2] nie wiem co, wyparłam i bojkotuję rodzimą kinematografię.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s