Dlaczego wspinanie jest zajebiste

Jeśli uważasz, że wspinanie nie jest dla Ciebie przeczytaj: pięć zalet wspinania, pięć najpopularniejszych wymówek i pięć kłamstw o wspinaniu.

Pięć zalet wspinania

  1. To znakomita gimnastyka ogólnorozwojowa. Pojawiają Ci się mięśnie w okolicach których się tego nie spodziewasz, np. na plecach. I stopach. Schudniesz i będziesz sprawniejszy niż przewiduje to norma dla wieku i stanu zdrowia.
  2. Ćwiczy wszystkie grupy mięśni, poprawia koordynację ruchową. To doskonałe ćwiczenia rozciągające. Możesz je traktować jak rehabilitację.
  3. Możesz je uprawiać jak sport zespołowy, tylko zespół jest dwuosobowy. To sport niekontaktowy i nikt cię nie będzie dotykał. Możesz też na ściankach wspinać się sam. Acz życie społeczne dookoła wspinania też jest godne uwagi.
  4. Czasami widoki są niesamowite. Zaczynasz coraz więcej weekendów spędzać poza miastem i przebywasz na świeżym powietrzu.
  5. Wspinacze płci obojga są zajebiści.

Pięć kłamstw o wspinaniu

  1. Wspinanie jest trudne!
    Jeśli umiesz wchodzić po drabinie, to najtrudniejsze za tobą. Mniej więcej na tym polega wspinanie.
  2. Wspinanie jest niebezpieczne.
    Podczas wyjazdów w skałki najwięcej wspinaczy zginęło na krajowej drodze S8, czyli tzw. gierkówce, jadąc z Warszawy na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Niebezpieczne bywa wspinanie wyczynowe, ekstremalne i zwyczajnie głupie. Nie mówimy tu o himalaizmie zimowym, czy wchodzeniu „na żywca”, bez asekuracji, tylko o tym, żeby się poruszać. Jak opanujesz zasady bezpieczeństwa i będziesz je stosować, nic ci nie grozi. Dla dzieci wspinanie jest prawdopodobnie bezpieczniejsze niż basen, o ile wiem, na ściance wspinaczkowej nie zginęło jeszcze żadne dziecko, czego o basenie powiedzieć nie można.
  3. Trzeba trenować regularnie
    Jak w każdym sporcie, jak się chce mieć wyniki, trzeba trenować, ale nie każdy kto  dostał rower na komunię zostaje Lancem Armstrongiem. Ze wspinaniem jest tak samo.
  4. Sprzęt jest bardzo drogi
    No, jest, ale żeby zacząć można go pożyczyć, co nie jest drogie. Sprzęt, który potrzebujesz na ściankę kosztuje mniej niż rower.
  5. Wspina się po linach.
    Liny używa się do asekuracji, nie wchodzisz po niej. Wspina się po ścianie – naturalnej (skała) lub sztucznej (ścianka wspinaczkowa).

Pięć najpopularniejszych wymówek

  1. Mam za słabe ręce
    Wspinasz się głównie na nogach, jeśli możesz chodzić, możesz się też wspinać. Ręce służą do przytrzymania się. Jak na drabinie.
  2. Nie mam kondycji
    Wchodzenie pod górę, np po schodach, jest znacznie bardziej męczące niż wspinanie. Wspinając się rekreacyjnie nigdy nie masz zadyszki. To najmniej obciążający kondycyjnie sport jaki znam. No, może z wyjątkiem szachów.
  3. Nie mam z kim zostawić dziecka.
    Idź z dzieckiem – dzieci mają naturalną umiejętność wspinania się, wystarczy nie przeszkadzać. Uważaj tylko, bo mogą się bać przy zjeździe. Poćwiczcie bujanie na linie na małej wysokości.
  4. Mam daleko w góry.
    To idź na jedną ze ścianek wspinaczkowych w swoim mieście.
  5. Mam lęk wysokości!
    To jedyny argument przeciw. Niemniej znam ludzi, którzy wspinają się z lękiem wysokości i wszystko jest ok, dopóki są przodem do ściany.

Autor: siwa

Jestem ubogą staruszką zbierającą chrust, laboga

2 myśli na temat “Dlaczego wspinanie jest zajebiste”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s