Dzięki Maps.me  udało mi się zaimportować do telefonu wszystkie punkty, które kilka osób pracowicie dodało mi do mapy w Googlu

Co mnie zaskoczyło? Nie to, że Maps.me jest offlinowe i ma chyba wszystkie możliwe kraje, ale to, że poza maleńkim trollingiem (Sosnowiec) nikt nic nie zepsuł. Powinnam chyba mieć więcej wiary w ludzi.