Dzieci zasypiają w samochodzie.

A ja, nie ważne co się dzieje, jak się spiętrzają niesprzyjające okoliczności i jak bym nie była zdenerwowana, uspokajam się w momencie, kiedy siadam za kierownicą.
A im większy samochód tym szybciej. Jak mam coś przemyśleć, muszę jechać. Szkoda, że z notowaniem słabo.