O Pompejach wiedziałam wszystko, jak miałam czternaście lat. Jak tu byłam pierwszy raz, żałowałam, że nie mam nielimitowanej ilości klatek na czarno-białej kliszy.
Dzisiaj zrobiłam setki zdjęć i dopieściłam moje wewnętrzne dziecko.

Daleko, z przygodami, ale po stokroć warto.
Pod koniec września temperatura odczuwalna jest akceptowalna.