Niechybnie oszaleję

poniedziałek: zawieźć kampera na Okęcie, pojechać fordem do pracy (dwóch kierowców, w tym jeden w komunikacji miejskiej — Dzień Pieszego Pasażera)
wtorek: odebrać kampera z Okęcia, zawieźć do Wesołej, pojechać fordem do pracy (dwóch kierowców j.w.)
środa: pojechać służbowo fordem do Łodzi
czwartek: odebrać kampera z Wesołej, pojechać w dwa samochody do pracy, zaparkować kampera pod pracą, zostawić forda w garażu podziemnym (dwóch kierowców j.w), wrócić kamperem do domu
piątek: pojechać skuterem do pracy, zostawić skuter w garażu podziemnym, wrócić do domu (???), spakować kampera
sobota: wyjechać zgarniając Byśka z Częstochowy