Lubię wracać w dziwne miejsca.

Zimną wiosną 1991 przyjaciel zawiózł mnie do Srebrnej Góry.
– Musisz zobaczyć te wiadukty! – mówił.

W tym roku w czerwcu byłam tam kolejny raz, tym razem kamperem z rowerami. I nie chciało mi się liczyć ile lat minęło odkąd przyjechałam tam po raz pierwszy. Dzisiaj policzyłam – dwadzieścia trzy.

Mosty się chyba zmieniły bardziej niż ja. A na pewno zmieniła się technologia, pierwsze zdjęcia w rządku, te z 1991, były robione na srebrowej kliszy, wywoływane w piwnicy w koreksach, a odbitki tłukłam po nocach, zamiast się uczyć do kolokwium. 

Jakbyście byli na Dolnym Śląsku, koniecznie jedźcie pochodzić po wiaduktach kolejki sowiogórskiej. Warto i teraz i za 23 lata.

Temperatura

Za oknem – odczuwalna 11,6. I pada. 
Nie, żebym nie lubiła, ale przy 11,6 to już na tarasie z książeczką i kubeczkiem napoju, nie bardzo.

Tymczasem w Palermo odczuwalna zbliża się do akceptowalnej – 26 stopni.
Wygląda na to, że ostrożnie dam radę. Przynajmniej między godziną 21 a 22.

Urlop nadciąga nieubłaganie.

Doskonałe.
Acz na wycieczkę po “wąskich urokliwych uliczkach”, jednak bym się zastanowiła.

coffee-in-the-wood

Pytacie jak wygląda  kamper Inezy i Guntera od środka. Wygląda więc właśnie tak ;)
Zdjęcia pokazuje dzięki uprzejmości twórcy pojazdu, czyli Gintera. Wszystko zrobił własnoręcznie [woow]!!!

/

I got questions about interior of Ineza & Gunters RV. Photos belongs to the creator of the vehicle – Gunter. Respect! ;)

Przy autostradzie, czyli jak nocować po drodze.

  • nie szukaj kempingu, stracisz czas i pieniądze – parkingi przy autostradach wystarczą
  • szukaj parkingów z wałem ziemnym odgradzającym Cię od autostrady
  • nie parkuj na samym końcu takiego parkingu, dźwięk to fala, przelatuje też nad wałem. Ustaw się tak, żeby wał maksymalnie cię chronił
  • omijaj parkingi z motelami/restauracjami — całą noc jest ruch
  • omijaj parkingi ze stacjami benzynowymi j.w i śmierdzi
  • nie parkuj koło TiRów — często całą noc mają włączone generatory prądu i buczą na potęgę
  • jeśli buczący TiR stanie koło ciebie — uciekaj, bo nie pośpisz
  • poszukaj miejsca dla kamperów/przyczep albo miejsca na którym mieścisz się w całości (liczy się też bagażnik na rowery)
  • nie parkuj na pierwszym parkingu jaki zobaczysz
  • jeśli zobaczysz dobry parking — zostań na nim, następny będzie gorszy

I kilka uwag geograficznych:

  • parkingi niemieckie są lepsze od polskich, zawsze nocuję przed granicą
  • parkingi na terenie byłego RFN są lepsze od tych na terenie NRD
  • w Wielkiej Brytanii nie ma przyzwoitych parkingów
  • w Irlandii tym bardziej
  • we Francji nie warto korzystać z autostrad – kamperem i tak nie pojedziesz szybciej, a drogo i brzydko
  • w Norwegii nie ma autostrad

Księżniczki przygody z elektrycznością

Nauczona przykrym doświadczeniem, że prąd zawsze kończy się, kiedy jest najbardziej potrzebny kupiłam Power Bank.

Taki z tych większych, Omega OMPB10 10000 mAh, mam duże kieszenie. A tu można pooglądać inne.

Chwilowo, mimo używania do ładowania telefonu (wyjście 1A) nie udało mi się go jeszcze rozładować. Podłączyłam iPada (2,1 A), może poradzi sobie z nim niezawodna technologia Apple (tak, czuć sarkazm; tak, nie lubię).

W ramach zabezpieczenia zasilania, bo jakoś czuję się niekomfortowo odcięta od prądu, bo to ani map sprawdzić, ani w internetsach o lokalnych atrakcjach poczytać, ani blogaska popisać, a i o czekowaniu mowy nie ma.
Power bank to konieczność. Zaczęłam też rozważać ładowarkę na baterie słoneczne, ale po dość długich przemyśleniach przypomniało mi się, że przecież jeżdżę ładowarką z baterią słoneczną na dachu. Pan Krzysztof mówi, że nawet działającą.

To się puknęłam w czoło i już nie szukam.

Dzielny kamper Bobek dostał list

I wiadro pochwał, że jak na swój wiek, to się doskonale trzyma buda, co pochwalił pan Krzysztof i silnik, co regularnie chwali inny pan Krzysztof.

Powiedziałabym, dobre trzymanie jak na swój wiek, to u nas rodzinne, ale trochę mi jednak głupio.

A list doceniam, napisany z szacunkiem dla Auta, ale na razie nie skorzystam.